Podsumowanie roku 2014 na lotniczym rynku

AirHelpFirma AirHelp, zajmująca się przede wszystkim edukacją pasażerów, jeżeli chodzi o poszanowanie praw im przysługujących, oceniła pracę linii lotniczych podczas minionych 12 miesięcy. Jakie noty zgarnęły firmy ? Kto zachwycił komisję, a kto 2014 rok pragnie wymazać z „biznesowego” życiorysy? Poznajmy analizy AirHelp przedstawiające lotnicze wzloty i upadki 2014 r.

POLSKA

Tutaj wyróżniony został Dreamliner linii lotniczej LOT, który obsługuje turystykę egzotyczną. Maszyna dalej wywołuje ogromne wrażenie na pasażerach. W samolotach tego typu komfort lotu dopracowano do perfekcji. Dodatkowo znacząco skrócony został czas podróży poprzez wyeliminowanie męczących międzylądowań. Z usług Dreamlinera korzysta coraz więcej klientów, dlatego ceny biletów spadają a przewoźnik oferuje nam coraz to dalsze, egzotyczniejsze kierunki.

-Segment podróży egzotycznych to systematycznie wzrastający, ale wciąż jeszcze mały skrawek polskiej turystyki wyjazdowej. Powodów jest oczywiście wiele. Począwszy od trudnego dla nas planowania urlopu w okresie jesienno-zimowym,… aż po bardzo długą i zwyczajnie męczącą podróż. Na szczęście ten ostatni argument właśnie się zmienia. Biura podróży na dużą skalę sięgnęły po najnowsze dziecko PLL LOT, Dreamlinera.- powiedział Tomasz Kołaszyński z AirHelp Polska.

Krajowym niewypałem w tym roku były zdecydowanie wszystkie działania 4YouAirlines. Firma tak naprawdę upadła jeszcze przed uruchomieniem pierwszych połączeń. Założyciele lotniczego przedsiębiorstwa 4 You nie posiadali koniecznych licencji, odpowiedniego kapitału, dostosowanej do potrzeb floty oraz kompetentnej załogi. Krótki przebłysk istnienia tej linii lotniczej na polskim rynku nadszarpnął znacząco zaufanie klientów do rodzimych operatorów. Pasażerowie zaczęli szczerze wątpić w dobrą jakość usług polskich przewoźników. 4You Airlines zakończyły swoją działalność w 2014 roku totalną klapą.

EUROPA

Niesamowite zwycięstwo człowieka z lotniczym koncernem. W ubiegłym roku Państwo Husar zaskarżyli operatora Jet2 o niewypłacenie odszkodowania, które należało im się za 33 godzinne opóźnienie ich połączenia. Sprawa trafiła do sądu, gdzie stwierdzono, że wina każdorazowo leży po stronie przewoźnika lotniczego.

-Pasażer płacąc za usługę ma prawo z niej skorzystać zgodnie z zakładanym wcześniej planem. Dawid wygrał z Goliatem. Ta sprawa jest jak kamień milowy w pasażerskim sądownictwie lotniczym.- podsumował sprawę Nicolas Michaelsen z AirHelp.

AirHelpNajwięcej negatywnych opinii zebrał natomiast strajk pracowników niemieckiej linii lotniczej Lufthansa.

Linia o nieposzlakowanej opinii, przez wielu wciąż jest uważany za podniebnego giganta jeżeli chodzi o rynek lotniczy. Wszystkich zaskoczyły wewnętrzne problemy przewoźnika, które rozpoczęły się w 2014 r. Piloci strajkowali aż 10 razy (odwołano tysiące kursów), walczyli między innymi o zachowanie swoich emerytalnych praw. Lufthansa straciła blisko 180 milionów euro, to wpłynęło negatywnie na wizerunek firmy.

Odpowiedz